Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 44
Pokaż wszystkie komentarzeW 2007 roku robilem prawko A w Poznaniu. Po okolo 10 godzinach jazdy na Hondzie Rebel jezdzilismy po Poznaniu rozpadajacym sie ZZR 600. Pamietam duzy stres i strach w oczach. Do dzisiaj nie wiem jaki byl sens tych jazd na Kawasaki. Nie mowiac o tym ze motor gasl co chwile bo mial niewyregulowane gazniki. Wiec sadzanie kursantow na 100 konne moto rodzaju Gladiusa niestety sie zdarza, ale ja nie rozumiem jaki jest tego sens. Nie ma w Polsce zbyt wielu Porsche w roli aut do nauki jazdy, ale juz FZ1 jako motor egzaminacyjny jest.
Odpowiedz1. Gladius ma troche ponad 70 KM 2. Porównywanie samochodu do motocykla jest bez sensu. Nie każdy może sobie pozwolić na superszybki sportowy samochód, ale już na sportowy motocykl prędzej. I nawet jeśli ktoś opanuje perfekcyjnie jazdę na 250 ccm to kończąc kurs kupi sobie chociażby 500 lub słabszą 600, które są polecane na początek ale prowadzi się je o wiele trudniej niż 250. Więc nauka i zdawanie egzaminu na motocyklach o pojemności 600 ma sens bo przynajmniej człowiek może zobaczyć jak się jezdzi na czymś mocniejszym niż YBR250 we w miarę kontrolowanych warunkach i pod okiem osoby, która o jeździe na motocyklu ma już jakieś pojęcie i może coś doradzić.
Odpowiedzdokladnie, prawo zreszta nie precyzuje jak ma przebiegac kurs, to indywidualna kwestia dla kazdego, dalsze zwiekszenie liczby godzin dla wszystkich nie ma sensu, egzamin jest adekwatny do otrzymywanych uprawnien, jezeli nie jestes w stanie go zdac, to znaczy ze nie jestes gotowy, czas na A1/A2 albo kolejne godziny doszkalania, kazdemu wedlug potrzeb, kursy sa i tak naprawde tanie, to nie tramwaj nie kazdy musi moc nim jezdzic
Odpowiedz